wtorek, 12 czerwca 2012

Prolog

Tego dnia wracałam z próby zawiedziona. Byliśmy zespołem rockowym, którego zaproszono na "festiwal coverów" do jednego z większych miast w naszym kraju. Właściwie nie byłam z nimi bardzo związana. Tworzyliśmy coś na rodzaj symbiozy, w zamian za mój wokal w ich zespole, koledzy uczyli mnie gry na pianinie - od zawsze fascynowały mnie te rzędy czarnych i białych klawiszy.
W związku z festiwalem nasze spotkania były coraz częstsze a teraz, gdy od występu dzielił nas już tylko tydzień, organizowaliśmy próby codziennie. Dzisiaj jednak rozeszliśmy się trochę wcześniej, niż zwykle.
To wszystko była moja wina.
Nie wiem, jak to się stało, ale kiedy chciałam spróbować zagrać kilka chwytów na gitarze kolegi, wywaliło korki w całym domu. Nie mogliśmy ćwiczyć bez światła i prądu!
To nie był pierwszy raz, kiedy zrobiłam coś takiego. Ostatnio zdarzało mi się wysadzać żarówki, czy drobny sprzęt elektroniczny. Stwierdziłam, że po prostu źle się elektryzuję. Z tym, że był koniec maja. Zazwyczaj takie rzeczy przytrafiają się zimą - kopiące prądem swetry, czy włosy stojące na baczność we wszystkie strony. Mam rację? Znacie to?
Miarowe kroki odbijały się echem między drzewami, bo droga do domu prowadziła przez niewielki zagajnik mimo tego, że mieszkałam w mieście. Wtedy moją uwagę przykuło coś bardzo niezwykłego. Był to motyl, który nie przypominał żadnego znanego mi dotąd gatunku. Miał przezroczyste skrzydła, jakoby wiążące światło i odbijające je we wszystkich kolorach tęczy. Nie była to duża tęcza - miała najwyżej kilka centymetrów, ale robiła piorunujące wrażenie. Ocknęłam się dopiero, gdy obiekt mojego zainteresowania zniknął mi z pola widzenia. Zaintrygowana niesamowitą aurą roztaczaną przez tę istotę bez zastanowienia ruszyłam za nim. Ale czy on istniał naprawdę...?

Pierwszy post za nami, mam nadzieję że zapowiada się jako tako i ogłaszam, że mimo wszystko będę pisać. Nie umiem pisać o miłości, więc należy się nauczyć, prawda? Do następnego ;*

2 komentarze:

  1. Pisz !!! Jak coś to ja nie umiem pisać :P Ale robię to bo muszę się jakoś wyżyć i jak na razie to to mi pomaga :D 3mam za Cb Ciuki i mam nadzieje, żę będzie git :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, po paru pierwszych zdaniach myślałam, że to będzie w stylu "z życia wzięte", a pod koniec jednak stwierdziłam, że raczej fantastyka... Króciutki, ale interesujący. Czekam na ciąg dalszy <3

    OdpowiedzUsuń